„Ukryta siła” RICH ROLL – recenzja

Ukryta siła Rich Roll

„Jak stałem się jednym z najsprawniejszych ludzi na świecie i odnalazłem siebie”

Rich Roll to świr, pozytywnie zakręcony świr. „Ukryta siła” to historia budowania własnego JA. Przeciętnie towarzyski Rich, w szkole średniej trafia na basen. Tam zaczyna pokazywać swój talent, odnosi nawet jakieś mniejsze i większe sukcesy. Ale, w takich historiach jest zawsze jakieś ale, równie dobrze co na basenie podoba mu się na alkoholowych parkietach. Sytuacja prosta, jedynie co mu wychodzi to kariera zawodowa. I tak dochodzimy do punktu, w którym Rich Roll ma 40 lat i dziarskim krokiem pokonuje schody w swoim domu. Wycieczka ta kończy się zaburzeniami pracy serca i potem kapiącym na podłogę. Właśnie w tym momencie zaczyna się przygoda. Rich Roll zmienia swoje nastawienie do życia, do pracy, do jedzenia i staje do walki o siebie.

Droga do wielkości

Przestaje pić alkohol, rzuca narkotyki i zaczyna dietę. Dietę roślinną. I oczywiście zaczyna biegać. Najpierw małe dystanse, ale ten etap nie trwa długo. Rich Roll, jak zawsze w swoim życiu, jedzie po bandzie. Dochodzi do spektakularnych 5 Ironman’ów w 7 dni. Przekręca całe swoje życie. A muszę przypomnieć, że zaczyna w wieku 40 lat. „Ukryta Siła” jest podzielona na trzy części. W pierwszej poznajemy bohatera, jego przemianę i drogę do zostania jednym z najsprawniejszych ludzi na świecie. Wspomina on również opisanego wcześniej przeze mnie Davida Goggins’a. W drugiej części Rich Roll przedstawia nam swoją filozofię życia. Co go motywuje, jak postrzega świat i jak wyznacza sobie cele. Ostatnia cześć jest poświęcona całkowicie diecie wegańskiej „Moc Roślin” Znajdziemy tu przepisy kulinarne, propozycję posiłków i rozważania autora na temat odżywiania.

„Ukryta siła” – warto

Książkę „Ukryta siła” dosłownie połknąłem. Dwie części przeminęły mi bardzo szybko. Ciekawa historia wielkiego wojownika. Może zmotywować każdego i w każdym wieku. Trzecia część, choć nie jestem zwolennikiem weganizmu, również niesie wiele ciekawych informacji. To właśnie po niej zacząłem stosować poranny koktail z zielonych warzyw.

To kolejny przykład, że wielkim możesz się stać w każdym wieku. Nie musisz być przecież od razu takim skurczybykiem jakim jest Rich. Dla mnie, jako 47 latka, ta książka była kolejnym natchnieniem i motywacją by stać się jeszcze bardziej tym kim chcę. Plan w głowie, ciężka praca i satysfakcja z dokonań stworzą z każdego wojownika.

Rich Roll to obecnie znany propagator zdrowego żywienia, mówca motywacyjny, autor wielu książek i oczywiście ultraportowiec.

Co zyskałem/zapamiętałem/wdrożyłem?

  1. codzienne zielone koktajle
  2. nie ma złego czasu na zmianę swojego życia
  3. mogę więcej, muszę chcieć

Dowiedz się więcej!

Wydawnictwo: Galaktyka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.