Poranny rytuał – jak zacząć dzień

Wyznaczanie celów Wojtek Fortuna

Kto rano wstaje ten ma władzę

Jeżeli wstajesz przed innymi jesteś krok przed nimi. Początek dnia to najlepszy czas. Czy Wy też wstajecie rano? Nie tak o 7 , ale naprawdę rano. Ja wstaję o 5.00. To jest cudowny czas, wszędzie cicho, życie zaczyna się bez pośpiechu. Czuć wtedy jak się wszystko budzi. Niewątpliwie to jest najlepsza pora dnia.

Pierwsza czynność jaką wykonuję to posłanie łóżka. Zasadę tą poznałem od William H. McRaven, który w swojej książce Make Your Bed opisuje to tak:

Posłanie łóżka to pierwsze dobrze wykonane codzienne zadanie. Zadowolenie z siebie sprawia, że chętniej wykonujemy kolejne wyzwania. Zazwyczaj pod koniec dnia okazuje się, że było to pierwsze z całego mnóstwa wykonanych przez nas zadań. Poza tym posłanie łóżka daje poczucie, że w życiu liczą się drobiazgi.

Jeśli nie potrafisz dobrze wykonać drobnych czynności, to nigdy nie osiągniesz wielkich celów. A jeśli zdarzy Ci się podły dzień, widok własnoręcznie posłanego łóżka po powrocie do domu doda Ci otuchy i pozwoli wierzyć, że jutro będzie lepiej.

William H. McRaven

Poranny rytuał – W zdrowym ciele zdrowy duch

    Najważniejsze, żeby zaraz po przebudzeniu szczerze się uśmiechnąć: do siebie, do wszystkich i do wszystkiego wokoło. Dzień przynosi wiele problemów, małych upadków i ciągłej walki. W tych właśnie chwilach przypominam sobie moją uśmiechniętą twarz w lustrze i wtedy wiem, że jutro też będzie dzień. Po przebudzeniu wypijam też wcześniej przygotowaną wodę z cytryną.

Dzień staram się zaczynać biegiem. Ciężko mi to czasami przychodzi, ale zakodowałem sobie gdzieś tam w głowie, że tak po prostu trzeba. A wiadomo po skończonym biegu to już jest inny świat. Zapał, energia i pozytywne nastawienie pojawiają się natychmiast. Wysiłek fizyczny to jest to! Podczas biegania słucham podcastów lub audiobooków. Mam też takie dni kiedy jestem sam na sam ze swoimi myślami.

Po powrocie zjadam śniadanie. Staram się żeby to był bogaty w energię posiłek, zgodnie z zasadą, że jest on najważniejszy w ciagu dnia.

Poranny rytuał kontynuuję medytując. Nie jest to jakaś ciężka tajemna wiedza. Zamknięte oczy, ćwiczenia oddechowe to jest coś dla każdego. Chwila wyciszenia przed ciężkim dniem. Zebranie energii, przygotowanie do codziennej walki. Polecam.

Następnie przeglądam mój dziennik osobisty i staram się uzupełnić o sprawy, które wydarzyły się poprzedniego dnia wieczorem. Kreślę również kilka słów na temat obecnego dnia: plany, troski i zadania.

Tak przygotowany mogę zaczynać walkę o wszystko.

Admirał na WiKi

Fortuna o życiu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.