Jak dobierać ludzi, by być lepszym człowiekiem?

Jak dobierać ludzi

Jak dobierać ludzi – wypadkowa 5 osób

Zgodnie ze starą zasadą, jesteś wypadkową pięciu osób z którymi najczęściej przebywasz. Tylko pięciu osób. Zastanów się czy warto tracić czas na tych co nie wnoszą nic do życia. Często miałem tak, że po spotkaniu towarzyskim nachodziła mnie refleksja, że to stracony czas. Podczas rozmowy gryzem się w język, żeby nie powiedzieć niczego co zabrzmiałoby nie elegancko, moi rozmówcy odczuliby dyskomfort czy byliby źli na mnie. Ale w pewnym momencie doszedłem do punktu w którym stwierdziłem: po co mi to? Po co mi takie spotkania z których nie jestem zadowolony. Podczas których nie mogę swobodnie wypowiadać swoich myśli, przedstawiać swoje plany, konsultować się. Nie chodzi o to, że nie lubię być krytykowany. Nikt nie lubi. Ale co innego jest, jak rozmówca wypowiada się na temat podjętych przeze mnie działań z perspektywy swoich odczuć i przemyśleń, a co innego jak robi to tylko żeby krytykować.

Jak dobierać ludzi – eliminować wampiry

Wcześniej często przebywałem z ludźmi, którzy zupełnie nie pasowali do mojego poglądu na świat. Po co to robiłem? Sam już nie wiem. To była cholerna strata czasu. Nie warto. Spotykałem na swojej drodze osoby, które jedyne co miały mi do zaoferowania to swoje „wielkie” sukcesy, swoje wielkie wyimaginowane medale na życiowej drodze. Jedno spotkanie, drugie spotkanie i tylko słyszę o pięknych trumfach. Ok. Szanuję ludzi, którzy osiągają sukces w życiu, ale tych prawdziwych zwycięzców to ja sam pytam o to jak to osiągnęli, jak przy tym myśleli i co nimi kierowało. Chwalipiętom mówię stanowcze NIE!

Jest też gorsza kategoria ludzi. Ludzie, którzy za plecami innych obmawiają. Śmieją się z nich i wyszydzają. Choć nadal utrzymują z nimi dosyć bliski kontakt. Ja się pytam po co? Jeżeli kogoś uważasz za debila to po co z nim utrzymujesz kontakt, potrzebujesz kogoś nad kim możesz górować. To są ci mali zakompleksieni ludzie. (kompleksy mają wszyscy, to nic złego) Ludzie – energetyczne wampiry. 

Jak dobierać ludzi – podnoszenie poprzeczki

Teraz staram się wybierać takich ludzi, którzy coś wnoszą do mojego życia. Radość, śmiech, zadumę, wiedzę i inne spojrzenie na świat. Dla takich ludzi warto się poświęcać  i starać. W związku z takim zachowaniem czasami postrzegany jestem jako człowiek mało towarzyski. Ale czy warto zastanawiać się jak postrzegają cię ludzie z którymi nie chcesz mieć bliższej relacji? Nie! Nie warto. Warto się otaczać takimi, którzy spowodują, że będziesz się starać być lepszym człowiekiem, będziesz chcieć podnieść swoja poprzeczkę wyżej. Pamiętaj! „Z kim przestajesz, takim się stajesz”

Zrób odpowiedni krok

Staram się docierać do osób, którzy są dobrzy w dziedzinie, która mnie interesuje. Pytam, słucham i jestem blisko. Nie, nie narzucam się. W sytuacji obecnej, gdzie COVID jest z nami, spotkania towarzyskie twarzą w twarz są bardzo utrudnione. Ale mamy telefony, maile i inne osiągnięcia techniki. Warto sobie przypomnieć o ludziach, którzy znaczyli kiedyś dla nas dużo i się z nimi skontaktować. Na pewno nie warto utrzymywać albo odnawiać kontaktów z osobami tylko dlatego, że będzie nam się to opłacało. Na krótką metę to dobre posunięcie, ale tylko na krótką. Życie jest za krótkie, żeby marnować je na towarzystwo „złych” ludzi. A tych, jak obserwuję cały ten świat, jest mnóstwo. Bez honoru, bez ambicji, nudnych, płytkich, zadufanych w sobie, kłamców i słabych moralnie. Z nimi, idąc ciemną doliną, nic dobrego Cię nie czeka.

Dobieram, którzy mają otwarty umysł. Otwartość umysłu jest decydująca. Nie ważne, jak dużo wiedzą. Niewiedza nie jest wstydem. Chęć poznawania jest cnotą.

Moje inne przemyślenia

Foto: Mazury, wieś Romany GoogleMaps

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.